sobota, 13 lipca 2013

Ciasto z serem i jagodami


Czy wierzycie, że chcieć to móc? W moim otoczeniu obserwuję wielu ludzi, którzy nie wierzą w swoje marzenia albo nawet nie ośmielają się marzyć. Zdarza mi się poznać kogoś tak bardzo zdeterminowanego by spełnić swój cel, że w końcu mu się to udaje. Ostatnio przyglądam się znajomym, którzy od zawsze marzyli o prowadzeniu własnej firmy, biura podróży, restauracji. Niektórzy mieli w sobie tyle odwagi by zaryzykować i teraz robią to, co kochają. Inni planowali podróż swojego życia, w dalekie zakątki świata. Nie wszystkim starczało wiary, wielu pozostało w domach. Marzenia są zawsze pierwszym krokiem. Warto wierzyć we własne pragnienia i pozytywne zmiany. Wszystko jest możliwe, zależy tylko od naszego uporu i determinacji. Można patrzeć na przysłowiową szklankę wypełnioną do połowy albo w połowie pustą. Warto jednak być optymistą!
Z tą pozytywną myślą zaczynam weekend. 
Upiekłam już ciasto drożdżowe z jagodami. Przygotowałam dwie mniejsze foremki, jedną 'na wynos' a drugą do zjedzenia w domu. Chciałam żeby było słodkie i tłuste, aby odrobinę przypominało brioszkę albo drożdżową babkę. Wyszło delikatne i maślane, takie do poskubania przy popołudniowej herbacie. Wcale nie trzeba posypywać go cukrem pudrem ale nic nie stoi na przeszkodzie. Oprócz kruszonki i owoców dodałam odrobinę masy serowej. Biały ser sprawia, że ciasto dłużej zachowuje świeżość. 


Ciasto drożdżowe z serem i jagodami
porcja na jedną mniejszą foremkę

350g mąki pszennej
1 żółtko
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
100ml mleka
70g cukru 
70g masła
30g świeżych drożdży
jagody


masa serowa
250g białego sera
1 żółtko
4 czubate łyżki cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

kruszonka
3 czubate łyżki mąki
łyżka cukru
łyżka masła



Drożdże rozrabiam z łyżeczką cukru, łyżką mąki i odrobiną lekko ciepłego mleka (3-4 łyżki). Taki rozczyn odstawiam żeby zaczął pracować. Dzięki temu żywe i świeże drożdże zaczną fermentować. Masło rozpuszczam w garnuszku. Mleko podgrzewam i rozpuszczam w  nim połowę cukru. 
Do jajek roztrzepanych z drugą połową cukru przesiewam mąkę (kilka łyżek mąki odstawiam na później), dodaję rozczyn, ekstrakt wanilowy i wyrabiam ręką stopniowo dolewając mleko. Na koniec dodaję roztopione masło. Ciasto zmięknie i może kleić się do rąk. Wówczas podsypujemy je mąką i cały czas wyrabiamy. Kiedy ciasto będzie miękkie ale  o jednolitej konsystencji możemy zakończyć wyrabianie. 
Ciasto wykładamy równo na małą, wysmarowaną foremkę (użyłam jednorazowej) i odstawiamy na minimum godzinę do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy kruszonkę, ser i jagody.
Biały ser należy przetrzeć przez sito albo zmielić przez maszynkę a następnie utrzeć z cukrem, żółtkiem i cukrem wanilowym. Gotową masę trzeba przechowywać w temperaturze pokojowej do momentu nałożenia na ciasto. 
Kruszonkę robię w misce z pozostałościami ciasta drożdżowego (tak robiła moja Babcia). Wsypuję do niej 3 czubate łyżki mąki, łyżkę cukru i dodaję łyżkę masła. Wszystko zagniatam i odstawiam na bok. 
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość i wypełni foremkę małą łyżeczką rozkładam masę serową, posypuję hojnie jagodami i niewielką ilością kruszonki. Piekę w temperaturze 180 stopni przez 40-45 minut, do suchego patyczka. 
Po przestudzeniu, ciasto które zamierzam zjeść nieco później zabezpieczam folią do żywności żeby nie wyschło. Dzięki temu zachowuje świeżość jeszcze przez 2-3 dni. 
Smacznego 

3 komentarze:

  1. wierzę, że chcąc da się wszystko, albo przynajmniej większość. sama jestem tego eksperymentatorem i na razie, odpukać, wszystko mi się udaje.
    człowiek bez marzeń jest człowiekiem pustym, marzenia do cele naszego życia, przyjemności jakich chcemy doznać. bez tego życie jest szare i nudne.
    a żeby marzyć i umilać czas, przydaje się także tak pyszne ciasto, jak Twoje :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam 21 lat i widzę jak znajomi w moim wieku rzucają studia, realizują swoje marzenia otwierając kawiarnie, restauracje czy własne firmy a najpiękniejsze jest to, że im się to udaje :) Za każdym razem patrzę na nich i podziwiam ich odwagę. Niestety mnie na chwilę obecną nie stać na zrealizowanie swojego marzenia-otworzenia śniadaniarni ale wiem, że studiując zapewnię sobię możliwość realizacji tego marzenia w przyszłości :)
    A marzy się najmilej właśnie nad kawałkiem takiego pysznego ciasta :) Połączenie sera i jagód to coś, co uwielbiam wprost :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem dobrym przykładem na to, że marzenia się spełniają! Dlatego ja w nie wierzę i dalej dążę do tego aby zrealizować resztę marzeń :) no ale niestety jest sporo ludzi w okół , które próbują te marzenia na starcie usadzić ale nie można takich osób słuchać tylko wierzyć w siebie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu i komentarze :)