poniedziałek, 31 grudnia 2012

Tort Praga z granatem


Kiedyś moja starsza Kuzynka kupiła farbę do włosów w kolorze czerwień granatu. Byłam jeszcze wtedy nastolatką i bardzo ją podziwiałam, za to że wolno jej było farbować włosy. Nie mogłam zrozumieć dlaczego nazywa się właśnie czerwień granatu, przecież granatowy to zupełnie inny kolor. 
Pamiętam pierwszy owoc granatu, który mój Tato kupił w sklepie warzywnym pod koniec listopada. Moja Mama zrobiła deser czekoladowy i podała nam z czerwonymi pestkami, smakował wyjątkowo.
Dziś proponuję tort na Nowy Rok. Taki słodki pocieszyciel po kolorowych Świętach i hucznych zabawach. Nie będę nikogo oszukiwać, że przygotowuje się go szybko i łatwo. Nie jest to jednak najtrudniejszy z tortów jakie przyjdzie Wam upiec. Do przygotowania kremu użyłam półproduktu, kremu kajmakowego. Biszkopt dobrze nasączyłam brandy i zamknęłam całość w czekoladowej polewie. Bez zbędnych dekoracji, tort broni się sam. Koniecznie w towarzystwie kwaskowego owocu granatu, który jest moim zimowym przebojem zarówno w wersji owocu jak i soku. Ma dużo witaminy C a do tego świetnie komponuje się z czekoladą, smakowo i kolorystycznie.


Tort Praga

biszkopt kakaowy
6 jajek
150g cukru
60g mąki pszennej
60g mąki ziemniaczanej
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
25g kakao
40g roztopionego masła 

krem
puszka masy krówkowej
1 żółtko
200g masła
10g kakao
łyżeczka ekstraktu waniliowego

300g marmolady morelowej
50ml brandy
100g gorzkiej czekolady
100g masła

Aby upiec biszkopt żółtka oddzielone od białek trzeba utrzeć "do białości" z połową cukru  (można to zrobić na parze). Białka ubić na sztywną pianę i połączyć delikatnie z żółtkami, mieszając łyżką. Mąkę, proszek do pieczenia i kakao przesiać przez sito. Wszystkie składniki połączyć mieszając delikatnie. Na koniec wmieszać rozpuszczone, przestudzone masło, które sprawi, że biszkopt nie będzie suchy. Piec w temperaturze 180 stopni, w okrągłej foremce do tortów, do suchego patyczka, przez około pół godziny. Po upieczeniu wystudzić na kratce.
Masło utrzeć z ekstraktem waniliowym i masą krówkową (użyłam gotowej masy, którą przetarłam przez sito aby upewnić się, że nie ma w niej kryształków karmelu). Do masy trzeba dodać jedno żółtko. Kakao zaparzyć 3 łyżkami wrzątku i utrzeć na jednolitą pastę.  Następnie dodać kakao do kremu i wymieszać całość mikserem. 
Biszkopt należy przeciąć na 3 blaty, ważne aby były równe. Można pomóc sobie przy tym nitką, albo ostrym nożem. Najlepiej przecinać wystudzony biszkopt. Pierwszy blat nasączyć lekko brandy i posmarować cienką warstwą kremu, na to warstwę morelowego dżemu (przetartego przez sito) i następny blat. W ten sam sposób postępujemy przy drugim i trzecim blacie. Wierzchnia warstwa kremu powinna być bardzo  równa, smarujemy nim też boki tortu. Całość wykańczamy glazurą morelową. 
W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę i mieszamy ją w równych proporcjach z masłem. Gdy czekoladowa polewa będzie miała jednolitą konsystencję pokrywamy nią wierzch i boki tortu. Całość wyrównujemy i wstawiamy do lodówki aby polewa zastygła.  
Smacznego.


Na koniec życzę Wam wielu słodkich chwil i dużo szczęścia w Nowym 2013 Roku!

5 komentarzy:

  1. Smakowicie! Wszystkiego najlepszego,
    wszelkiej pomyślności
    oraz spełnienia najskrytszych marzeń
    w nadchodzącym Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Torcik jest przepiękny. Życzę udanej zabawy sylwestrowej i udanego wejścia w Nowy Rok!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przesmakowity! Już od jakiegoś czasu planuję, by wreszcie go zrobić. Wiele serdeczności na Nowy Rok! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki Wam wszystkim za zyczenia, pozdrawiam Was cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uroczy! Spełnienia marzeń z Nowym Rokiem, samej radości każdego dnia i chwili wytchnienia tylko dla siebie. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu i komentarze :)