sobota, 13 października 2012

Ciasteczka z mąki krupczatki


Na co dzień rzadko mam do czynienia z ludźmi, którzy naprawdę próbowali luksusów. Moi znajomi raczej poprzestają na prostych rzeczach, nie kupują bardzo drogich ubrań i sprzętów. Raz na jakiś czas ktoś pozwoli sobie na odrobinę droższy zegarek albo biżuterię na wyjątkową okazję. Sama nie czuję się źle z tym, że czasem kupuję coś droższego, ale robię to sporadycznie. Zastanawia mnie jednak czasem skąd bierze się snobizm? Skąd w ludziach potrzeba otaczania się przedmiotami, których tak naprawdę wcale nie potrzebują, albo takich które nie różnią się niczym od tańszych odpowiedników, niczym poza metką... 
To samo dotyczy jedzenia w zbyt drogich restauracjach, kupowania drogich odpowiedników rodzimych produktów, w luksusowych delikatesach. Nie ma w tym nic złego, o ile docenia się też lokalne i świeże produkty. 
Zapanowała moda na pieczenie z włoskiej mąki i duńskiego masła, smażenie na wyjątkowej oliwie oraz na miód manuka. Są to produkty drogie a jestem przekonana, że większość z konsumentów nie jest w stanie odróżnić smaku ciastek z włoskiej mąki od tych z naszej polskiej krupczatki. 
Jest trochę jak z bardzo drogą kawą - kopi luwak, którą pozyskuje się z odchodów łaskunów. Zawdzięcza temu swoją rzekomą delikatność. Tylko koneserzy i ludzie obdarzeni wyjątkowym zmysłem smaku są w stanie odróżnić tę kawę od dobrej mieszanki "zwykłych" kaw. Pozostali kupują ją nie tylko z ciekawości, ale też z próżności. 
Wobec takich przysmaków bez wahania wybieram prostotę i swojskie dania. 
Zaparzam dobrą czarną herbatę i piekę ciasteczka z mąki krupczatki. Dzięki temu, że jest grubo mielona ciastka udają się wyśmienicie kruche i delikatne, maślane. Dekoruję je marmoladą z czerwonego agrestu, którą zrobiłam latem. Chyba ani jedno z moich ciastek nie wyszło idealnie okrągłe, ale za to wszystkie miały idealny smak. Nie za słodkie i delikatne, zniknęły raz dwa. Jest to popisowy wypiek mojej Siostry Agaty i jedne z moich ulubionych ciastek.



Ciasteczka Agaty

0.5kg mąki krupczatki
kostka tłuszczu (najlepiej masła)
łyżka smalcu
2 łyżki kwaśnej śmietany
niepełna szklanka cukru pudru 
łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej rozpuszczonej w odrobinie mleka
4 żółtka


Mąkę trzeba pomieszać z proszkiem do pieczenia i cukrem pudrem. Masło w temperaturze pokojowej należy posiekać z mąką i smalcem. Dodać do tego żółtka, śmietanę i sodę rozpuszczoną w odrobinie mleka. Zagniatać ciasto, aż będzie miało jednolitą strukturę. Powinno jednak pozostać miękkie. Ciasto trzeba schłodzić w lodówce. Wałkować na grubość 4-5 milimetrów i wycinać ciastka w ulubionym kształcie. Wierzch można posmarować białkiem albo żółtkiem i posypywać cukrem kryształem, albo tak jak ja dodawać odrobinę ulubionej marmolady czy też dżemu. Swoje ciasteczka upiekłam z marmoladą z czerwonego agrestu, która jest kwaskowa. Drugą porcję zrobiłam bez dodatków. Czas pieczenia zależy od piekarnika, ciastka powinny mieć złoty kolor. Moje ciasteczka piekłam 15 minut w temperaturze 180 stopni. 
Smacznego

8 komentarzy:

  1. no, nie mogę! w tych czasach i na smalcu? no, w końcu ktoś przełamał tę barierę baczenia na kalorie.
    widać, że przepis Babciny.
    pyszne ciacha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Musiały być bardzo kruche. Nie łamały się zbyt mocno?

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Karmel-itka w tym przepisie smalcu jest raptem 2 łyżki, dlatego o kalorie nie trzeba się martwić, zwłaszcza jeśli kogoś nie przeraża kostka masła :) Przepis jest wielokrotnie sprawdzony ;)

    @ W Krainie Smaku. Ciastka mogą się kruszyć dopiero jak nawilgną, czyli jeśli poleżą kilka dni...ale to im nie grozi bo znikają raz dwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy można czymś innym zastąpić smalec? pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Możesz dodać po prostu masło albo tłuszcz roślinny np. margarynę, jeśli nie chcesz używać smalcu.
    Smak nieco się zmieni ale to jak smażenie pączków, na smalcu albo na oleju, wszystkie dobre. Rzecz gustu.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,
    Chciałabym dowiedzieć co źle robię, że jak wyciągam z piekarnika i przekładam je na talerz to nie które się kruszą i nie da się ich w całości położyć. P.S. nie dawałam sody
    Z góry dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimie ciastka są rzeczywiście kruche (dużo tłuszczu). Wydaje mi się, że może przy przekładaniu wprost z piekarnika trzeba trochę cierpliwości. Zawsze gdy piekę kruche ciastka używam dwóch blach. Kiedy jedną wyjmuję z piekarnika odstawiam do przestudzenia, aż ciastka są już zimne i dopiero wtedy przekładam na talerz. Może brakło Ci cierpliwości a ciasteczka były jeszcze lekko ciepłe?
    Soda sprawia, żę ciastka są nawet bardziej kruche ale nigdy nie miałam tego problemu. Może to kwestia tłuszczu, najlepsze masło 82% tłuszczu a nie mixy z tłuszczem roślinnym.
    Trzymam kciuki żeby następnym razem się udało!
    Ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje Pani Karolino,
    Następnym razem poczekam aż ostygną i użyje drugiej blachy, pewnie pośpiech był podstawowym błędem. :) Co do tłuszczu używałam masła dobrej jakości jakoś tak 82% (tak jak Pani napisała w poście). Dobrze że nie użyłam sody do chyba wszystkie zrobiły by się na mączkę z kruchych ciasteczek ; )
    Z pozdrowieniami
    Anonim czyli Kinga :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu i komentarze :)