poniedziałek, 9 lipca 2012

Gofry


Jako dziecko, przynajmniej 2 tygodnie każdych wakacji spędzałam nad morzem. Moi Rodzice zabierali mnie zawsze do małej wioski rybackiej niedaleko Ustki. Czekałam na ten czas co roku, zawsze na przełomie lipca i sierpnia. Zaklinałam pogodę, aby było słonecznie. Później pakowaliśmy do małego fiata letnie walizki oraz kilkanaście par butów mojej młodszej siostry i jechaliśmy w podróż, która wówczas wydawała się taaaka długa!
Pamiętam, że w PRL-u to nad morzem jadło się pierwszą pizzę i lody z bibułkową parasolką w lodziarni Pod Kasztanami. Tam zawierałam pierwsze wakacyjne przyjaźnie, by potem przez cały rok wysyłać tradycyjne listy i spotkać się znów w tym samym miejscu. Spacerowałam po plaży, chodziłam na huśtawki, grałam w ping ponga, zbierałam kamyki, muszelki i wypatrywałam bursztynów w sztormową pogodę. Wieczorem chodziliśmy do portu pogapić się na rybaków, którzy czyścili sieci przed wypłynięciem w morze. Nasze opalone buzie cieszyły się z ulicznego popcornu i flądry z frytkami w smażalni.
Dla mnie jednak wyjazd nad morze znaczył zawsze jeszcze jedno: gofry z bitą śmietaną i jagodami. Przy ulicy o wdzięcznej nazwie Plażowa była mała budka i prawie zawsze trzeba było tam stać w kolejce. Gofry były chrupiące a śmietanka lekko słodka. I na zawsze już nie ma dla mnie wakacji nad morzem bez takich gofrów. 
Jako studentka wyjeżdżałam już sama do Władysławowa albo Jastarni. Potrafiłam z moich szczupłych zasobów finansowych wygospodarować parę złotych na gofra, kosztem obiadu albo kolacji. I teraz, choć gofry ze śmietaną są bez wątpienia bombą kaloryczną, latem nie potrafię z nich zrezygnować. O ile oczywiście mam w zasięgu ręki jagody. 
Teraz piekę gofry na tarasie, w domowej gofrownicy. Do wyboru z jagodami, malinami albo z samym cukrem pudrem dla tych, którzy są na diecie.  


Gofry wakacyjne

2 szklanki mleka
1 szklanka wody
2 łyżki cukru
1 jajko
150g masła
3 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Ciasto na gofry przypomina trochę ciasto naleśnikowe i każdy potrafi je zrobić! Masło trzeba roztopić i przestudzić. Dodać je do mleka i wody, wbić jajko. Mąkę pomieszaną z proszkiem należy przesiać przez sitko i połączyć wszystkie wymienione składniki w malakserze. Dzięki dodatkowi masła, gofrownicy nie trzeba dodatkowo smarować pomiędzy kolejnymi partiami gofrów. Trzeba za to ją dobrze nagrzać przed pieczeniem. Gofrownica powinna lekko się unosić, gdy gofry będą rosły i potem nieznacznie opadać. Piec trzeba do zrumienienia. Zajadać koniecznie ciepłe i chrupiące, po przestudzeniu na kratce. Wybieram wersję z jagodami i śmietanką a Wy?

2 komentarze:

  1. cudne morskie wspomnienia, te dziecięce najmilsze.. i gofry pyszne

    OdpowiedzUsuń
  2. ach czuję lato i spacer po promenadzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu i komentarze :)