poniedziałek, 25 czerwca 2012

Słodki zielony groszek


Bardzo lubię młode warzywa strączkowe: bób, a jeszcze bardziej cukrowy groszek. Rekordzistami w jedzeniu groszku są Brytyjczycy. Podobno w czasie rewolucji przemysłowej uprawiano blisko 200 odmian tej wąsatej, pnącej rośliny. Grzegorzowi Mendlowi zakręciłoby się w głowie i kto wie jak potoczyłyby się losy genetyki klasycznej. Na szczęście Mendel nie był Brytyjczykiem!
Różne rodzaje groszku dają strąki o różnych porach i dzięki temu mieszkańcy Wysp Brytyjskich mają dostęp do cukrowego groszku przez długi czas. My przez większą część roku musimy niestety korzystać z groszku mrożonego. I choć nie jestem zwolenniczką podawania groszku do wszystkiego, to w sezonie lubię słodki smak świeżych ziarenek. Szukałam ich już od dłuższego czasu i nigdzie nie mogłam kupić. Wreszcie zapytałam sprzedawcę na pobliskim targu, czy w ogóle sprzedaje od czasu do czasu świeży groszek?  Okazało się, że ma skrzynkę pod ladą! Kupiłam od razuUżyłam go do przygotowania sałatki Gordona Ramsaya, który jako godny reprezentant wyspiarzy używa groszku w swojej kuchni. 


Sałatka z zielonym groszkiem
przepis pochodzi z książki Gordona Ramsaya: Szef kuchni po godzinach 


750g młodych ziemniaków
100g gorszku (po wyłuskaniu)
150g świeżego bobu
pęczek koperku
8 łyżek oliwy
2 łyżki octu winnego
3 łyżeczki musztardy rosyjskiej
3 łyżeczki musztardy z całych ziaren
1 łyżeczka cukru
Ziemniaki szorowałam ostrą szczoteczką aż starłam wierzchnią błonkę. Ugotowałam je w osolonej wodzie do miękkości a następnie wystudziłam i pokroiłam na ćwiartki. Groszek wyłuskałam i zblanszowałam w gorącej wodzie przez 3 minuty. Opcjonalnie można użyć groszku mrożonego ale w sezonie zdecydowanie lepiej smakuje mi świeży. Bób gotowałam 15 minut w wodzie z dodatkiem soli, po czym sprawdziłam czy ziarna są już miękkie i pozbyłam się skórek po przestudzeniu. Jeśli używacie trochę starszych ziaren trzeba będzie gotować je dłużej. Sos przygotowałam w osobnym naczyniu, zrobiłam więcej niż w oryginalnym przepisie, bo do tej porcji potrzeba moim zdaniem większej porcji. Zamiast musztardy dijon użyłam innej, równie ostrej musztardy rosyjskiej. Wszystko wymieszałam na gładką emulsję i podawałam obok sałatki. Całość posypałam dużą ilością młodego koperku. Podałam jako dodatek do pieczonej ryby. Polecam.
Smacznego

4 komentarze:

  1. śliczne zdjęcia.
    uwielbiam młody groszek, prosto z krzaczka.
    ale Twoja wersja jest wspaniała.

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie jadłam tego rodzaju sałatki, a Twoja prezentuje się wspaniale! muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu i komentarze :)